Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 243 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Parabola o talentach

czwartek, 27 lipca 2017 8:18

 

Mat. 25:14-30, UBG
(14)  Królestwo niebieskie bowiem podobne jest do człowieka, który odjeżdżając, zwołał swoje sługi i powierzył im swoje dobra.
(15)  Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, a trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i zaraz odjechał.
(16)  A ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, obracał nimi i zyskał drugie pięć talentów.
(17)  Tak samo i ten, który otrzymał dwa, zyskał drugie dwa.
(18)  Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł, wykopał dół w ziemi i ukrył pieniądze swego pana.
(19)  A po dłuższym czasie przybył pan tych sług i zaczął się z nimi rozliczać.

(20)  Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów, przyniósł drugie pięć talentów i powiedział: Panie, powierzyłeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem.
(21)  I powiedział mu jego pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! W niewielu rzeczach byłeś wierny, nad wieloma cię ustanowię. Wejdź do radości swego pana.
(22)  Przyszedł i ten, który otrzymał dwa talenty i powiedział: Panie, powierzyłeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem.
(23)  Powiedział mu jego pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Ponieważ byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię ustanowię. Wejdź do radości swego pana.
(24)  Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent i powiedział: Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem surowym: żniesz, gdzie nie posiałeś i zbierasz, gdzie nie rozsypałeś.
(25)  Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz, co twoje.
(26)  A jego pan mu odpowiedział: Sługo zły i leniwy! Wiedziałeś, że żnę, gdzie nie posiałem i zbieram, gdzie nie rozsypałem.
(27)  Powinieneś więc był dać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie odebrałbym to, co moje, z zyskiem.
(28)  Dlatego odbierzcie mu ten talent i dajcie temu, który ma dziesięć talentów.
(29)  Każdemu bowiem, kto ma, będzie dane i będzie miał w obfitości. Temu zaś, kto nie ma, zostanie zabrane nawet to, co ma.
(30)  A nieużytecznego sługę wrzućcie w ciemności zewnętrzne. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Chrześcijanin ma być bankierem pożyczającym Boże dobra na procent, aby jego Pan miał zysk w postaci pomnożonego zasobu duchowych wartości. Z chwilą, gdy Bóg udzielił nam łaski w postaci poznania, wiary, miłości i wszelkich darów, stajemy się jego jakby bankierami. Pożyczamy innym te dobra, gdy je głosimy i według nich postępujemy. Pan otrzymuje zysk w postaci poznania, wiary i miłości tych, którzy je od nas otrzymali. A więc ilość talentów pomnożyła się.

W owych czasach, żeby stworzyć dom, gospodarstwo, trzeba było pożyczyć kapitał. Chrześcijanie są bankierami, którzy umożliwiają ludziom zbudowanie duchowego "domu", ponieważ pożyczają im Boże dobra. Apostoł Paweł napisał:

Rz. 15:26-27, UBG
(26)  Spodobało się bowiem Macedonii i Achai wspólnie złożyć się na ubogich świętych, którzy są w Jerozolimie.
(27)  Istotnie, spodobało się im, są też ICH DŁUŻNIKAMI. Jeśli bowiem poganie stali się uczestnikami ich dóbr duchowych, powinni im też usługiwać cielesnymi.

A zatem święci z Jerozolimy udzielili "pożyczki" w postaci dóbr duchowych tym, którzy tych dóbr nie mieli, dlatego "są też ich dłużnikami". Następnie owi dłużnicy postępują według poznania, wiary i miłości, przez co ilość talentów, dóbr duchowych, pomnaża się. Jeśli ilość poznania, wiary i miłości zwiększa się, to tym samym "bankierzy" osiągają zysk dla Pana.

Podobnie tu:

1 Kor. 9:11, TBS
(11)  Jeżeli my posialiśmy wam duchowe dobra, cóż to wielkiego, jeżeli będziemy żąć wasze dobra ziemskie?

Mowa tu o żęciu dóbr ziemskich. Jedną z form plonu dóbr duchowych jest ofiarność materialna, bo wynika ona właśnie z działania w ludziach poznania, wiary i miłości.

Co to znaczy, że należało dać talent bankierom (wer. 27)? Po pierwsze, chrześcijanin głosi grzesznikom (pożycza nie-bankierom) - oznacza to pracę apostolską, ewangelizacyjną wśród pogan, zakładanie zborów; ale też chrześcijańskie życie wśród nich, pełne dobrych uczynków (Mat. 5:16). Po drugie, chrześcijanin udziela się w Kościele (pożycza bankierom, żeby mieli więcej kapitału w celu pożyczania nie-bankierom, czyli grzesznikom) - oznacza to aktywność w zborze, dzielenie się z braćmi (bankierami) tym charyzmatem, jaki kto otrzymał (1 Ptr 4:10). W tym drugim przypadku chrześcijanin, pożyczając innym bankierom (braciom), zamiast pożyczać bezpośrednio nie-bankierom (grzesznikom), przenosi część pracy na innych, ale ma jednak jakiś udział w zdobywaniu zysków dla Pana.

Jeśli chrześcijanin nie korzysta z żadnej z obu możliwości, to nie przynosi zysku, dlatego, o ile w porę się nie uaktywni, zostanie potępiony - naucza Jezus. Aktywność polega na usługiwaniu jedni drugim takim charyzmatem, jaki kto otrzymał. Trzeba rozumieć, że nie każdy otrzymał charyzmat bycia nauczycielem Słowa. Nie chodzi więc o to, żeby na siłę starać się stawać na kazalnicy. Niektóre charyzmaty są powszechne, udzielone wszystkim, a niektóre dane są nielicznym. Każdy więc ma jakiś charyzmat, którym może usługiwać. Chodzi więc o to, żeby tych darów nie zaniedbywać, nie gasić ich przez stawianie im wewnętrznego oporu z powodu np. lęku, wstydu, lenistwa, chciwości itd.

Jak tłumaczył się sługa gnuśny? Twierdził, że bał się swego pana. To znaczy, bał się działać, żeby nie utracić powierzonego talentu. Odpowiada to temu, kto zrezygnował z aktywności w dzieleniu się charyzmatami z obawy przed grzechem i utratą wiary. Np.: nie będę głosił grzesznikom, bo styczność z nimi naraża moją wiarę i świętość (por. z postawą faryzeuszy). Albo: nie będę dzielił się żadnym z moich charyzmatów z braćmi, bo ich postawa może mnie zgorszyć i jeszcze stracę wiarę. Przykładem mogą tu być tacy mnisi-samotnicy z pierwszych wieków, którzy chowali się przez całe życie w pustelniach i przez to nie pomnażali Bożych łask w innych ludziach. Dbali wyłącznie o swój talent, o swoje poznanie i wiarę, o swoją miłość i mądrość, o swoją sprawiedliwość. A Bóg chce, żeby te wszystkie rzeczy pomnażały się także w innych.

Zwróćmy uwagę, że w przypowieści o talentach i minach Bóg w żadnym punkcie życia sługi gnuśnego nie przymusił go do aktywności. Osądził go i potępił wyłącznie na podstawie jednego polecenia. Ów sługa nie otrzymał żadnych dodatkowych potwierdzeń, ponagleń, próśb i gróźb. Bóg pozostawił mu ogrom wolności i czas. Sługa nie wykonał polecenia i został potępiony. Jeśli ktoś dziś uważa, że do spełniania woli Bożej - objawionej przecież w Ewangelii - potrzebuje dodatkowych osobistych objawień niech rozważy los sługi gnuśnego. ("Podzielę się darami, tylko czekam na potwierdzenie od Boga, żeby to nie było z samego mnie". "Jak długo czekasz?" "Sto lat". "A ile miałeś lat, gdy się nawróciłeś?" "Dwadzieścia").

1 Ptr 4:10, UBG
(10)  Jako dobrzy szafarze różnorakiej łaski Bożej usługujcie sobie nawzajem tym darem, jaki każdy otrzyma.

Słowa Piotra rzucają światło nie tylko na przypowieść o szafarzu, który miał dbać o domowników, ale też na przypowieść o pomnażaniu talentów czy min.

Jeden talent srebra w porównaniu z pięcioma to niewiele. Może on oznaczać na przykład bogactwo ziemskie, które ma przecież mniejszą wartość od bogactwa duchowego. Jeśli więc jakiś wierzący otrzymał od Boga bogactwo ziemskie, ale nie otrzymał np. daru proroctwa, nauczania, to można go porównać do kogoś, kto otrzymał zaledwie jeden talent, podczas gdy pozbawiony ziemskich dóbr prorok i nauczyciel ma ich aż pięć. Potwierdzeniem tego, że dostatek materialny może być charyzmatem (czyli darem łaski), jest 9 rozdział 2 Listu do Koryntian, wiersze 8-10:

2 Kor 9:1-15, UBG
(1)  Lecz o posłudze na rzecz świętych nie ma potrzeby, abym wam pisał.
(2)  Znam bowiem waszą gotowość, z powodu której wobec Macedończyków chlubię się wami, że Achaja jest gotowa od zeszłego roku, i wasza gorliwość pobudziła wielu.
(3)  Ale posłałem braci, żeby nasza chluba z was nie okazała się pod tym względem próżna, abyście, jak mówiłem, byli przygotowani;
(4)  I abyśmy, jeśli przypadkiem przybyliby ze mną Macedończycy i zastali was nieprzygotowanymi, nie byli zawstydzeni my – żeby nie powiedzieć: wy – za tak śmiałe przechwalanie się.
(5)  Uważałem więc za konieczne zachęcić braci, aby wcześniej udali się do was i zawczasu przygotowali przedtem obiecany wasz hojny dar, aby był gotowy jako wyraz hojności, a nie skąpstwa.
(6)  Lecz mówię: Kto skąpo sieje, skąpo też żąć będzie, a kto sieje obficie, obficie też żąć będzie.
(7)  Każdy jak postanowił w swym sercu, tak niech zrobi, nie z żalem ani z przymusu, gdyż radosnego dawcę Bóg miłuje.
(8)  A Bóg ma moc udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, obfitowali we wszelki dobry uczynek;
(9)  Jak jest napisane: Rozrzucił, dał ubogim, jego sprawiedliwość trwa na wieki.
(10)  A ten, który daje ziarno siewcy, niech i wam da chleba do jedzenia, i wasze ziarno rozmnoży, i zwiększy plon waszej sprawiedliwości;
(11)  Abyście byli wzbogaceni we wszystko ku wszelkiej hojności, która sprawia, że z naszego powodu składane jest dziękczynienie Bogu.
(12)  Posługiwanie bowiem w tej służbie nie tylko zaspokaja niedostatki świętych, ale też obfituje w liczne dziękczynienia składane Bogu.
(13)  Gdyż przez doświadczenie tej posługi chwalą Boga za to, że jesteście posłuszni wyznawanej przez siebie ewangelii Chrystusa i hojni w udzielaniu im i wszystkim innym;
(14)  A modląc się za was, tęsknią za wami z powodu obfitującej w was łaski Bożej.
(15)  Bogu niech będą dzięki za jego niewypowiedziany dar.

Dlatego wymieniając charyzmaty, Paweł napisał o rozdawaniu:

Rz. 12:6-8, UBG
(6)  Mamy więc różne dary według łaski, która nam jest dana: jeśli ktoś ma dar prorokowania, niech go używa stosownie do miary wiary;
(7)  Jeśli usługiwania, niech usługuje; jeśli ktoś naucza, niech trwa w nauczaniu;
(8)  Jeśli ktoś napomina, to w napominaniu; jeśli ktoś rozdaje, to w szczerości; jeśli ktoś jest przełożonym, niech nim będzie w pilności; jeśli ktoś okazuje miłosierdzie, niech to czyni ochoczo.

I Paweł o chrześcijanach-bogaczach:

1 Tym. 6:17-19, TBS
(17)  Bogaczy teraźniejszego wieku napominaj, aby nie myśleli wysoko o sobie i nie pokładali nadziei w niepewnym bogactwie, ale w Bogu żywym, który nam wszystkiego daje obficie do używania;
(18)  Aby innym dobrze czynili, bogacili się w dobre czyny, byli hojni i chętnie udzielali,
(19)  Zaskarbiając sobie dobrą podstawę przyszłości, dla uchwycenia się życia wiecznego.

Trzeba rozumieć, że dobry uczynek jest aktem miłości. A zatem dobre uczynki, np. w formie pomocy materialnej, są pomnażaniem miłości, talentu. Bogacz obdarowuje kogoś materialnie, a to wzbudza w obdarowanym miłość do Boga: "Tak niech wasza światłość świeci przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili waszego Ojca, który jest w niebie" (Mat. 5:16). Jednocześnie wzbudza miłość do bliźniego.

Bogaczy wymagających napomnienia można z pewnością porównać do posiadacza jednego talentu. Wesprzyj tym talentem innych - mówi Paweł - a przynajmniej Kościół, bo jeśli zakopiesz dar w ziemi, to znaczy wykorzystasz tylko dla zabezpieczenia swojej przyszłości, to zostaniesz potępiony. Napominaj ich Tymoteuszu, by innym chętnie udzielali "zaskarbiając sobie dobrą podstawę przyszłości, dla uchwycenia się życia wiecznego".

Jak widać motywuje groźbą Pan Jezus, motywuje groźbą i Paweł. Życia wiecznego trzeba się trzymać przez odpowiednie postępowanie. Pomnażanie talentów, dobre uczynki.

Tak więc każdy wierzący otrzymał jakieś talenty bądź talent, każdy ma jakiś dar, którym może operować dla pomnażania w ludziach poznania, wiary, miłości, sprawiedliwości itp., które to rzeczy są majątkiem Pana.

 

 



niedziela, 19 listopada 2017

Archiwum

O moim bloogu

Przemyślenia związane z chrześcijańską wiarą w kontekście otaczającej nas rzeczywistości.

O mnie

Mam na imię Jakub. Bliżej mam do czterdziestki niż do trzydziestki.
Kiedy zapisuję swoje rozważania na tematy związane z chrześcijańską duchowością i dzielę się nimi, jestem dodatkowo zmotywowany, żeby równać do przedstawionych treści. Do stanu uczniowskiego samozadowolenia jest mi daleko.

jakub_73@poczta.fm

stat4u
refleksje-ucznia-jezusa.bloog.pl